Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebaczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przebaczenie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 października 2017

Winnica Racheli zaprasza w październiku

Informacje o rekolekcjach Winnicy Racheli

Wiele jest serc, które czekają na uzdrowienie.

Winnica Racheli to duszpasterstwo organizujące w 83 krajach weekendowe rekolekcje dla kobiet, mężczyzn, wszystkich, którzy uczestniczyli bezpośrednio lub pośrednio w jednej lub wielu aborcjach i odczuwają z tego powodu konsekwencje emocjonalne i duchowe.
Winnica Racheli istnieje od 30 lat dając ludziom ulgę w cierpieniu przez wprowadzanie na drogę pojednania ze sobą, dzieckiem, Bogiem i własną rodziną. W Polsce Winnica Racheli funkcjonuje od 2 lat. Rekolekcje prowadzi Zespół w skład, którego wchodzi kapłan, psychoterapeuta i osoba bezpośrednio doświadczona aborcją.

Miejsce :       ok. 50 km od Poznania

Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu:
Kontakt i zgłoszenia
Tel.           737 90 30 99

Więcej informacji dotyczących Winnicy Racheli:

www.facebook.com/winnicaracheli.warszawa


piątek, 28 lipca 2017

Winnica Racheli zaprasza

Zachęcam  do udziału w rekolekcjach Winnicy Racheli "Uzdrowienie po aborcji", które odbędą się w pięknym miejscu w górach w terminie od 4 do 6 sierpnia. Kontakt nr tel. 730-278-555




X X X X X X X X X X X X X X X X X


Kolejne rekolekcje odbędą się w dniach 8-10 września br. pod Warszawą. Zainteresowanych tym terminem prosimy o kontakt pod numerami tel. 604-954-059 i 796-525-170 lub na adres winnica.racheli@gmail.com

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Nowy rok 2017


Drodzy! . W tym roku w październiku minie10 lat od chwili zamieszczenia przeze mnie pierwszego posta. Dla przypomnienia Blog ruszył 29 października 2007 roku i pierwszymi postami na nim zamieszczonymi były historie zamieszczone na amerykańskiej stronie organizacji Silent No More. Nazwa tej organizacji to w tłumaczeniu na polski: nigdy więcej milczenia, dość milczenia. 
Nadałam blogowi nazwę, w której użyłam krótkiego polskiego zwrotu : Dość Milczenia!, tym zwrotem kończy się również zamieszczone jako pierwsze świadectwo amerykańskiego ultrasonografisty, który zakończył je zdaniem: "Włączam się w głosy tych, którzy mają już Dość Milczenia"
Ja również włączyłam się w te głosy. 10 lat prowadzenia bloga to pewna część mojego życia, które jest wypełnione zwykłymi obowiązkami i przeżyciami. 
Zaczynałam od zamieszczania świadectw tłumaczonych przez moją koleżankę Caroline z anglojęzycznych stron, potem zaczęliście przysyłać swoje świadectwa. Piszę "zaczęliście", ponieważ dostaję listy również od mężczyzn. 
 Pomagam wszystkim, którzy tej pomocy potrzebują, niezależnie jaką decyzję podejmują. Nie wchodzę w spory światopoglądowe, bo ludzie się różnią poglądami, ale tak samo chorują i cierpią.
Dziękuję Wam za zaufanie, za to, że jesteście i współtworzycie to miejsce.  W nowym roku 2017 życzę Wam dużo dobra, miłości i przebaczenia. Jeśli to będzie w Waszym życiu, to będzie też zdrowie psychiczne i fizyczne. 
Wszystkiego Dobrego!



czwartek, 15 grudnia 2016

Moja aborcja - otrząsnęłam się dość łatwo

Poniżej jeden z komentarzy zamieszczonych na Blogu.

Prawdopodobnie są kobiety,które od lat funkcjonują dobrze po aborcji.Tutaj ich nie ma,bo nie potrzebują rozdrapywać ran.Ja też do nich należałam i mam nadzieję jeszcze należeć.Jestem w szoku, jaki bezmiar cierpienia po aborcji wylewa się z tego forum. Po prostu "piekło za życia",nie trzeba żadnej kary boskiej.A chciałam tu znaleźć choć słowo pocieszenia,jakieś "światło w tunelu",w którym się znalazłam z tego samego powodu.

Dokonałam aborcji ponad 20 lat temu.Otrząsnęłam się dość łatwo, miałam 2 synów,kochającego męża,ustabilizowane życie,byłam spełniona na wszystkich płaszczyznach. Może właśnie dlatego stwierdziłam,że kolejne dziecko może mi ten stan zburzyć. Musiałam być głupia,zagubiona,pełna pychy,że postanowiłam wtedy przerwać ciążę.Miałam dużo szczęścia i jakiejś wewnętrznej siły, że przez te minione 20 lat udało mi się udawać, że wszystko jest OK. Były dni,może nawet tygodnie,że mogłam patrzeć wstecz bez emocji,próbować rozgrzeszać się z tej fatalnej decyzji. Cieszyłam się życiem dla siebie dla dzieci,dla męża, żebyśmy byli szczęśliwą rodziną.Z mężem bardzo szanujemy swoją psychikę i nigdy nie rozmawiamy na ten temat. Nie zauważyłam,żeby uczucie między nami wygasło,czy zbladło. Jakieś 15 lat temu miałam krótką depresję niewątpliwie na tym tle,ale sama się wydźwignęłam.W tej chwili znów mnie dopadły wyrzuty sumienia i jestem od blisko miesiąca cała spanikowana, udręczona, nieszczęśliwa. Może nie mam już siły udawać,że wszystko jest OK. Bardzo żałuję decyzji sprzed 20 lat. Nie trafiają do mnie argumenty,że wtedy byłam inną kobietą,że teraz już bym tego nie zrobiła,że ludzie mają prawo do błędów.że więcej szkody robi teraz w rodzinie moje cierpienie,niż tamta straszna decyzja.

Rozpaczliwie szukam pocieszenia i nadziei,że ten stres kiedyś zelżeje na tyle,bym mogła funkcjonować normalnie i nie sprawiać kłopotu rodzinie.Szukam pocieszenia w Bogu,choć zawsze byłam daleka od głębokiej wiary.We wszystkim jest jakiś zamysł boski,być może moja droga do Boga wiedzie przez wyrzuty sumienia,żal za grzechy i cierpienie za życia.

Kobiety! Szukajcie swojej drogi do szczęścia i spokoju. Nikt nie zasługuje na całkowite potępienie.Jesteśmy mądrzejsze od innych,bo wiemy,co znaczy przerwanie ciąży."Errare humanum est","cierpienie uszlachetnia","co nas nie zabije-to nas wzmocni". Naszą siłą w wielu sprawach są emocje,te same,które nas teraz tak przytłaczają. Spróbujmy sobie wybaczyć, Bóg też jest miłosierny. Chcę wierzyć ,że ześle spokój i mnie i tobie.

podpisano: Kobieta po Przejściach, 7 listopada 2016r.

Strata

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Czas radości i spotkań rodzinnych, ale też trudny czas dla wielu z nas.
Trudny dla osób samotnych, a także dla tych, które przeżyły jakąś stratę. Przerwanie ciąży to też strata. Strata, która wcześniej nieuświadomiona może do nas wrócić po wielu latach.
Jak sobie z nią poradzić? Czy jest nadzieja na pogodzenie z tym co przyniosło nam życie?

Zachęcam do przeczytania :

http://radykalnewybaczanie.com.pl/aborcja.htm




środa, 6 stycznia 2010

Mogę wybaczyć jeśli tylko chcę - historia Kitty Chapell


Historia życia Kitty Chappell jest niezwykła, ale nie z powodu przerażającej udręki, jaką przeżyła, lecz z powodu emocjonalnej i duchowej odnowy, której doświadczyła.

Jej książka, choć rozpoczyna się opisem dramatu dziecka doświadczającego okrucieństwa domowej przemocy, to jednak kończy się nadzieją tak potrzebną każdemu, kto zaznał podobnych prześladowań.

Na świecie żyją bowiem miliony okaleczonych psychicznie ludzi, którzy funkcjonowali w piekle przemocy, ale niewielu z nich zwyciężyło. Skąd ta różnica? Przeczytaj prawdziwą historię Kitty Chappell i odkryj, jak stała się życiowym zwycięzcą.

Książkę można nabyć w Księgarni Wysyłkowej oraz Tolle et lege



Rozgrzeszenie z aborcji - materiał TVN

 Dziś polecam materiał zrealizowany w roku 2015 przez Dzień Dobry TVN na temat tego jak poradzić sobie z traumą po aborcji. Podjęcie decyzji...