Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lutego 2021

Rozgrzeszenie z aborcji - materiał TVN

 Dziś polecam materiał zrealizowany w roku 2015 przez Dzień Dobry TVN na temat tego jak poradzić sobie z traumą po aborcji. Podjęcie decyzji o zakończeniu ciąży nie jest sprawą łatwą, jak również wpływa na całe życie kobiety, rodziny oraz osób, które uczestniczą w aborcji jako personel medyczny. 

W programie spotykają się ksiądz i psycholog, to o czym rozmawiają z pewnością może dać nadzieję i światło dla tych, którzy nadal cierpią z powodu podjętej decyzji. 

Warto posłuchać. W materiale zamieszczone jest również świadectwo kobiety, która doświadczyła przerwania ciąży.

https://dziendobry.tvn.pl/a/rozgrzeszenie-z-aborcji

niedziela, 31 stycznia 2021

 Witajcie!

Po przerwie wracamy do publikowania informacji na temat pomocy dla osób potrzebujących pomocy po przebytej aborcji. Wracamy do publikowania Waszych świadectw, wracamy do kontaktu! :-)

Chcemy, aby to miejsce było dla Was bezpieczne i prawdziwe. Nie oceniamy, tylko pomagamy.

Jeżeli chcesz podzielić się swoją historią, bądź szukasz porady, pomocy, bo sobie nie radzisz z tym wszystkim,  możliwości wygadania się, pisz : doscmilczenia@gmail.com

Pozdrawiam serdecznie! 

Anka



poniedziałek, 2 stycznia 2017

Moja aborcja - podjęłam decyzję

Pierwszy list otrzymany przeze mnie w nowym roku:

Kobiety, Dziewczyny, Panie! Problem aborcji dotyka wielu z Nas. Ten blog ukazuje realne, życiowe historie, które są błędami, za które potem cierpimy całe życie. Na wstępie chciałam podziękować i pogratulować autorce tego bloga za to, że on istnieje. Często czytam Wasze historie, które tu opisujecie i szczerze,naprawdę szczerze współczuje każdej z Was, która dopuściła się tego czynu.
Nie osądzam Was bo nikt do tego nie ma prawa, to co przechodzicie po aborcji jest największym problemem za życia. Jednocześnie dziękuję Bogu, jak i samej sobie za to, że ja tego nie zrobiłam, choć byłam temu bliska.

Zaledwie godziny dzieliły mnie od tego abym dopuściła się aborcji. Byłam bezradna, bezsilna, wydawało mi się, że jestem uzależniona od mojego chłopaka, który wymuszał na mnie ten czyn. Historia, bardzo podobna do wielu z Was,zaszłam w ciążę nieplanowaną. Nie mieliśmy ślubu ani własnego mieszkania, jednak nie było tragedii. Oboje wykształceni, mieliśmy prace, byliśmy razem około 2  lat, mieszkaliśmy razem wraz ze współlokatorami. Dowiadując się o ciąży, wiadomo - początkowo byłam niesamowicie zaskoczona i przestraszona, jednak gdzieś w głębi duszy cieszyłam się bo stwierdziłam, że nic takiego się nie stało. Nie byliśmy już nastolatkami, ja(24), on(32), pomyślałam, że dziecko zbliży nas jeszcze bardziej do siebie. Jednak mój chłopak nie wykazał się dojrzałością emocjonalną, czego bym się nigdy po Nim nie spodziewała. Spanikował, załamał się, no i zaczął naciskać na aborcję. Początkowo nie wierzyłam własnym uszom, nie mogłam uwierzyć w to, że on tego chce i ,co gorsza zaczyna mnie do tego zmuszać.
Dla mnie od początku było oczywiste, że tego nie zrobię, jestem katoliczką a poza tym nigdy nie wyobrażałam sobie, abym mogła dopuścić się takiego czynu! Przecież to było moje dziecko. Miało wówczas już ok.8 tygodni. No i wtedy zaczął się dramat. On zaczął mi grozić, że jeśli tego nie zrobie, zostawi mnie, wyjedzie i już Go nigdy nie zobacze. Wciąż nie mogłam uwierzyć w co słysze, przecież nie znałam go takiego. A przynajmniej tak mi się wydawało. Byłam bliska rozpaczy, byłam z tym wszystkim sama ponieważ moja rodzina o niczym jeszcze nie wiedziała. Bałam się, że rodzina będzie zła, bo przecież to nierozsądne taka ciąża niezaplanowana, było mi wstyd. Bałam się wrócić do swojej małej, rodzinnej miejscowości "z brzuchem", dodatkowo sama, opuszczona przez ojca dziecka.

Cierpiałam niesamowicie, nie funkcjonowałam normalnie, cały czas słyszałam od mojego chłopaka, że on już wszystko załatwił, że o nic się nie musze martwić, że to będzie tylko chwila, ale potem o wszystkim pomału zapomnę. Powiedział, że nigdy mnie nie zostawi i że już zawsze będzie ze mną, tylko żebym to zrobiła. Wywierał na mnie presje, używając argumentów, że jeszcze mamy na to czas, że nie jesteśmy ustatkowani, itp. Powoli zaczęłam się łamać i myśleć o tym faktycznie. Jednak co dopuściłam taką myśl, że może rzeczywiście to najlepsze rozwiązanie na tamtą chwilę, zaraz budził mnie dreszcz w sercu, który wołał: Dziewczyno! Co ty chcesz zrobić? Przecież masz w sobie swoje dziecko, część ciebie, prawdziwe życie, które już jest, jest z Tobą! I pewnego wieczoru, kiedy już mój chłopak myślał, że się zgodzę i że zrobię To, powiedziałam sobie NIE! To moje dziecko i to ja o Nim zadecyduje, nawet jeśli będzie mi ciężko, nawet jeśli będę  wychowywać je sama,w biedzie, w trudnych warunkach, to nic! Ono jest tego warte aby przyjść na ten świat. Jeśli się poczęło, poczęło się po coś. A ja już jestem jego matką i już muszę Je bronić. Podjęłam decyzję i nie obchodziło mnie już co będzie później. Mój chłopak na początku wpadł w szał, ale już nie robiło to na mnie wrażenia.

Po kilku dniach milczenia, zaczęliśmy rozmawiać, już na spokojnie. On pytał mnie jak sobie to wyobrażam, zaczęliśmy wspólnie kreować wizje jak to będzie kiedy dzidzia przyjdzie na świat. Sytuacja powoli się uspokoiła. Oczywiście nie było łatwo ale to co najgorsze miałam za sobą. Mój chłopak nadal nie tryskał szczęściem, ale powoli zrozumiał,że ja to dziecko urodzę i to czy będzie z Nami, czy nie zależy tylko od Niego. Dzisiaj mój synuś ma skończony roczek. Cieszy się życiem a ja razem z Nim.

Wychowujemy Go razem z moim chłopakiem, chociaż w naszym związku nie zawsze jest łatwo. Nasz synek jest dla Nas pociechą i dla naszej całej rodziny. Jest oczkiem w głowie wszystkich bliskich. Jest radosny, uśmiechnięty a czasem nawet mały łobuziak z Niego;)

Patrząc na Niego każdego dnia, dziękuję sobie a przede wszystkim Bogu, że nie dokonałam aborcji. Jestem dumna i szczęśliwa, że chwila słabości mnie nie złamała i potrafiłam przezwyciężyć strach i iść krok do przodu. Dziś wiem, że podjęłam słuszną i najwspanialszą decyzję, decydując się na nieprzerywanie ciąży. Na sam koniec, pragnę zaapelować do kobiet, które biją się z myślami chęci lub też potrzeby przerwania swojej ciąży. Kobiety, jeśli jesteście zmuszane do aborcji, jeśli ktoś wywiera na was presje pod tym kątem, nie dajcie się!

To chwilowe poddanie się, odniesie piętno na całe Wasze życie. Osobiście wiem, że gdybym wtedy dokonała aborcji, dziś nie miałabym życia. Nie potrafiłabym popatrzeć sobie w twarz a widząc każde dziecko na ulicy, myślałabym o tamtym swoim. Dziewczyny, pamiętajcie, że zawsze jest wyjście. Jeśli przychodzi na świat mała istotka, patrzy na Ciebie, swoimi maleńkimi, jeszcze na pół zamkniętymi oczkami, ściska Twój kciuk, śmieje się do Ciebie a później nazywa Cie mamą, wszystko inne przestaje mieć znaczenie! Liczy się tylko Ono i wasza jedyna, prawdziwa, bezwarunkowa miłość.


Kobieta, Data: 02 stycznia 2017r. pisownia oryginalna

czwartek, 15 grudnia 2016

Strata

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Czas radości i spotkań rodzinnych, ale też trudny czas dla wielu z nas.
Trudny dla osób samotnych, a także dla tych, które przeżyły jakąś stratę. Przerwanie ciąży to też strata. Strata, która wcześniej nieuświadomiona może do nas wrócić po wielu latach.
Jak sobie z nią poradzić? Czy jest nadzieja na pogodzenie z tym co przyniosło nam życie?

Zachęcam do przeczytania :

http://radykalnewybaczanie.com.pl/aborcja.htm




poniedziałek, 23 listopada 2009

Pomoc dla kobiet w Szwajcarii


Bezpłatna i poufna pomoc matce i dziecku w Szwajcarii.

Pomoc świadczona jest:

- kobietom, parom i rodzinom, które potrzebują pomocy związanej z ciążą, lub narodzinami dziecka


- kobietom i mężczyznom w sytuacji konfliktu aborcyjnego

- kobietom w ciąży w sytuacji kryzysowej

- kobietom i parom w kryzysie związanym z niepomyślną diagnozą prenatalną

- nastolatkom w nieoczekiwanej ciąży

- rodzicom mającym do czynienia z ciążą u nastoletniego dziecka


Numer telefonu w Szwajcarii:
0800 811 100

Języki: francuski, niemiecki, angielski i włoski

poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Restrykcyjne prawo aborcyjne - mniejsza śmiertelność kobiet w ciąży

Federacja Planned Parenthood, największy na świecie propagator i wykonawca aborcji, przyznała, że w RPA w alarmującym tempie rośnie liczba zgonów matek. Liberalne prawo aborcyjne, mające ograniczyć śmiertelność kobiet w ciąży, przyniosło odwrotny skutek od pożądanego – informuje portal LifeSiteNews.com.

W RPA, kraju, który posiada najbardziej liberalne prawo aborcyjne na kontynencie afrykańskim, w latach 2005-2007 śmiertelność matek wzrosła o 20 %.

Wprawdzie najwięcej kobiet w ciąży zmarło z powodu zarażenia wirusem HIV/AIDS, to jednak, jak przyznała sama organizacja Planned Parenthood, duża ilość śmierci ciężarnych była spowodowana powikłaniami powstałymi w następstwie aborcji.


Fakt ten jest bardzo niepokojący, gdyż pozarządowe organizacje proaborcyjne lobbują w instytucjach międzynarodowych na rzecz upowszechnienia aborcji na świecie ... w celu zmniejszenia śmiertelności matek. Tymczasem, jak wykazał najnowszy raport Światowej Organizacji Zdrowia najmniejszą śmiertelność matek odnotowują te kraje, które posiadają restrykcyjne prawo aborcyjne.

Przykładowo najmniejszą ilość śmierci matek, jeśli chodzi o kraje afrykańskie, odnotowuje się na wyspie Mauritius, posiadającą bardzo restrykcyjne prawo regulujące dostępność aborcji. W Etiopii śmiertelność kobiet w ciąży jest aż o 48 % wyższa niż na Mauritiusie.

Według WHO krajem o najniższej śmiertelności kobiet w ciąży w Ameryce Południowej jest Chile. Konstytucja tego kraju chroni życie dzieci poczętych. Natomiast krajem o największej śmiertelności matek na tym kontynencie jest Gujana, która w 1995 r. przyjęła ustawę zezwalającą na niczym nieograniczoną aborcję. Śmiertelność kobiet w ciąży w tym kraju jest o 30 % wyższa niż w Chile.

Także Nikaragui udało się ograniczyć śmiertelność matek w wyniku przyjęcia prawa utrudniającego dostęp do aborcji. Za podjęte działania kraj ten został ukarany przez państwa zachodnie wstrzymaniem pomocy zagranicznej.

W rejonie Azji południowo-wschodniej najwięcej kobiet w ciąży umiera w Nepalu, cieszącym się liberalnym prawem aborcyjnym, a najmniej w Sri Lance, gdzie jest ona aż 14 razy mniejsza. Oczywiście w tym drugim kraju obowiązuje jedno z najbardziej restrykcyjnych praw aborcyjnych na świecie.

Biorąc pod uwagę wszystkie państwa świata, najniższy odsetek śmiertelności matek jest w Irlandii, w kraju, który zabrania aborcji, a jego konstytucja wprost chroni życie dzieci poczętych.

Źródło: LifeSiteNews.com opr.PS

poniedziałek, 8 czerwca 2009

UWAGA ! - Pomoc dla Polek w Anglii

Poszukujemy kobiet po aborcji w Anglii.

Stowarzyszenie SPUC pomagające kobietom w ciąży z Anglii zwróciło się do nas z
prośbą o informacje w sprawie Polek decydujących się na aborcję w Anglii.

Potrzebne są nam informacje, które przyczynią się do usprawnienia realnej pomocy kobietom z Polski.


Jeśli ktoś może pomóc bardzo proszę o kontakt na doscmilczenia(małpa)gmail.com

Wyślę szczegółowe informacje

Dziękuję za wszelki odzew.

Anka

poniedziałek, 11 sierpnia 2008

Wielka Brytania - pomoc dla kobiet w ciąży i po aborcji


Podajemy informację o organizacji, która pomaga kobietom w ciąży oraz po aborcji na terenie Wielkiej Brytanii

LIFECHARITY

ogólnokrajowa hotline:
0800 915 4600

01926 311 511, 01926 421 587

Email: info@lifecharity.org.uk

czwartek, 17 lipca 2008

Szkocja - pomoc dla kobiet w ciąży

Podajemy kontakt do sióstr zakonnych które pomagają kobietom w ciąży na terenie Szkocji.
Jeżeli znacie kobietę, która by takiej pomocy potrzebowała przekażcie jej poniższe informacje.

Strona internetowa: www.gospeloflifesisters.wordpress.com

Adres:
106 Dixon Ave
Glasgow
G42 8EL

Adres mailowy:

gospeloflifesisters(małpa)googlemail.com

Telefon:
0141 422 2634 (convent) or 0141 433 2680 (office)

wtorek, 8 kwietnia 2008

Do kobiet po aborcji w Anglii

Poszukujemy kobiet po aborcji w Anglii.
Stowarzyszenie SPUC pomagające kobietom w ciąży z Anglii zwróciło się do nas z
prośbą o informacje w sprawie studentek z Polski decydujących się na aborcję w Anglii.

Potrzebne są nam informacje, które przyczynią się do usprawnienia realnej pomocy kobietom z Polski.


Jeśli ktoś może pomóc bardzo proszę o kontakt na doscmilczenia(małpa)gmail.com
Wyślę szczegółowe informacje

Dziękuję za wszelki odzew.
Anka

Rozgrzeszenie z aborcji - materiał TVN

 Dziś polecam materiał zrealizowany w roku 2015 przez Dzień Dobry TVN na temat tego jak poradzić sobie z traumą po aborcji. Podjęcie decyzji...